piątek, 30 stycznia 2015

El Mundo - przegląd wiadomości z Imperium i Pollinu 1/2015


Przegląd wiadomości z Imperium i Pollinu

Poświąteczny rozrachunek

W niderlandzkim "Reizigerze" można doczytać się ciekawych rzeczy. Między innymi o świętach Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodziny królewskiej Oranje-Nassau. Mimo zapowiedzi redakcji niderlandzkiego czasopisma nasza Matka Narodu, Jej Arcychrześcijańska Mość Eleonora I, nie pojawiła się na wspólnym świętowaniu narodzin Chrystusa Pana w Amsterdamie. Według zapewnień Dworu Królewskiego w Walencji Królowa Imperium uroczyście obchodziła święta wraz z swym mężem Markiem Pawłem I oraz dworzanami w Pałacu Oriente, następnie swą karetą prędko pojechała na Mszę św. w pobliskiej katedrze walenckiej. Dementujemy więc jakiekolwiek plotki o tym, żeby Królowa Eleonora ukradła komukolwiek złote talerze. Jeżeli Dworowi Niderlandzkiemu brakuje złotych zastaw, sztućców, filiżanek i tym podobnych zapraszamy do Pałacu Oriente, gdzie Skarland może poszczycić się największą kolekcją porcelanowych, złotych i srebrnych zastaw na Pollinie. Może Jej Książęca Mość Zofia, która według plotek mikroświata choruje na przewlekłą demencję, po prostu pomyliła jakąś dworzankę z Jej Arcychrześcijańską Mością Eleonorą I? Niestety to wie tylko Jej Książęca Mość i jej komnata, tam też polecamy Jego Królewskiej Mości Wilhelmowi poszukać owych, zagubionych złotych talerzy.

Jaka robota taka zapłata

30 grudnia na placu przy pałacu Oriente odbyła się uroczysta audiencja Jej Arcychrześcijańskiej Mości Eleonory I, w święto Niewiniątek, na której to Władczyni podsumowała rok 2014. Mimo przepięknych śpiewanych kolęd, a także całego uroku uroczystości coś Kanclerzowi i Szambelanowi nie dawało spokoju na całej uroczystości. I nawet nadane im nobilitacje przez Jej Arcychrześcijańską Mość nie zmieniły wyrazistego, twardego spojrzenia w radosny i uśmiechnięty wyraz twarzy. Cóż takiego stało się w kuluarach? Podobno do wicehrabiego Fernanda Luisa i barona Raimunda Jose dotarła wiadomość z Rotrii, gdzie rzekomy regent, bp Albert wysłał kapłana oddanego Imperium, Leonarda Marię della Popolly na służbę do Królestwa Surmenii. I choć cała uroczystość była wspaniale zaplanowana i sporządzona, mimo wspaniałej szopki na placu przypałacowym kolejne wiadomości z Rotrii zrujnowały piękny nastrój tego dnia. No cóż, życzymy władzom Kościoła Rotryjskiego rozważnych i przemyślanych decyzji na ten nowy rok, bo w starym roku tego nie pokazały.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz