piątek, 4 września 2015

Radzieckiej Prezerwatywy zabawa w statki

Po rozwaleniu w ciągu kilku ostatnich lat wszystkich trzech projektów, za które zabrał się Stefanosigos vel Radziecka Prezerwatywa, tj. Surmenii, OPM, a w ostatnich miesiącach także mikronacyjnego cyrku znanego jako Kraj Wandy, dyżurny klaun Pollinu uznał najwyraźniej, że czas najwyższy wrócić do świata urojeń.

Tym razem Stefanosigos wcielił się w dwie kolejne role ("żandarma" i admirała floty łazienkowej), zupełnie nie zważając na to, iż co najmniej od paru lat, tj. od kiedy z mikroświata odeszli wszyscy (lub większość) jego kolesi z OPMowej kliki a Prezerwatywa skompromitowała się w oczach pozostałych swoimi "osiagnięciami" w Surmenii i OPM oraz wandejskim cyrkiem, nikt nie liczy się już z jego zdaniem (o ile kiedykolwiek ktoś się liczył).

Radziecki jednak do tej pory tego nie zauważył i nadal nie dotarło do niego, że nie jest on żadnym autorytetem dla v-świata, pomimo jego usilnych i żałosnych prób zaistnienia na salonach, czy raczej loży szyderców, która nie robi nic dla Pollinu, ale uzurpuje sobie prawo do wydawania wyroków i wyśmiewania innych.

Ostatnim pomysłem dawno zużytej już Prezerwatywy, było zorganizowanie manewrów jego flotylli zabawkowych okręcików we własnej wannie, co już chyba zupełnie jest ostatecznym dowodem na jego pomylenie umysłowe i nieodzowną, także w tym wypadku, interwencję psychiatrów. Całe szczęście Skarlandzkie Towarzystwo Psychiatryczne zaoferowalo swoją pomoc - kaftan bezpieczeństwa dla Klauna-pomyleńca już się szyje.

Sarmacka loża szyderców także dostarczyła mikroświatowi ostatecznych dowodów na obecność wśród tamtejszych pismaków choroby absentia mensis. A to za sprawą rozpętania w tamtejszych "mediach" kampanii nienawiści przeciwko zajęciu przez Skarland ziem Archipelagu Aztec, które przez lata leżały odłogiem, zaś Imperium postanowiło wykorzystać je do fabularnej akcji pobudzającej aktywność w kraju. To jednak nie spodobało się paru sarmackim imperialistom, którzy jeszcze niedawno mieli czelność w bandycki sposób zagrabić część scholandzkiego terytorium. Niewątpliwie przyczyną jest także oddech jaki Sarmaci czują na własnych plecach. Stąd ataki na kraje, które niedawno odnotowały znaczny wzrost aktywności, czyli właśnie Skarland i jeszcze bardziej ludna Bialenia.

Niektórzy Sarmaci niestety wpędzają także własny kraj na ścieżkę yoyonacji. Wpierw nieuzasadniona agresja na sąsiednie państwo, później dyplomacja na najniższym możliwym poziomie, dzisiaj bezpardonowe, podłe i inspirowane niskimi pobudkami medialne ataki na inne mikronacje i mikronautów, a to wszystko podlane coraz większą nieuzasadnioną narodową butą i stabloidyzowaną, często rynsztokową kulturą i atmosferą państwa i prowadzonych w nim dyskusji. Jeśli więc zatem Skarland nazywa się tam "bucem", to Sarmacja musi być po prostu "obłudnym prostakiem". Wobec tych wszystkich okoliczności pozostaje na końcu już tylko zapytać - quo vadis Sarmacjo?

czwartek, 27 sierpnia 2015

El Mundo 2/2015 - Darmowe badania od STP




Darmowe badania od STP



Skarlandzkie Towarzystwo Psychiatryczne organizuje darmowe badania na obecność rozumu, jak się jednak okazuje, nie wszyscy są objęci tą akcją.

O przyczynę takiego stanu rzeczy spytaliśmy doktora Juana Figueroę, przedstawiciela Towarzystwa. Jak wyjaśnia lekarz: „Taka decyzja podyktowana jest względami logistycznymi. Po prostu nie jesteśmy w stanie przebadać na raz wszystkich pacjentów, wybraliśmy więc na grupę docelową tych najbardziej potrzebujących pomocy.”

Kto zatem może się za darmo przebadać? Jak dowiedziała się nasza redakcja, darmowe badanie adresowane jest przede wszystkim do sarmackich dziennikarzy i tzw. „wolontariuszy” Południowego Czerwonego Banana. Dla skarlandzkich czytelników wyjaśniamy, ci ostatni to organizacja komunistyczna zrzeszająca ludzi niezdrowo zainteresowanych długimi przedmiotami o lekko zagiętym kształcie. By jednak oszczędzić zgorszenia co wrażliwszym nie będziemy opisywać ich rytuałów i upodobań.

Reakcja władz



O tej niepokojącej sekcie i jej planach inwazji na Wicekrólestwo Aztec, by zhańbić za pomocą bananów jego rdzennych mieszkańców i osadników skarlandzkich, którzy do tej pory żyją w doskonałej symbiozie, powiedzieliśmy urzędnikowi reprezentującemu Wicekróla Aztec. Ten odparł, że władze Wicekrólestwa cały czas monitorują sytuację. Do tej pory otrzymały dwa zgłoszenia o próbie gwałtu na rdzennych mieszkańcach przez bananową bandę, jednak dzięki szybkiej reakcji żołnierzy Armii Imperialnej, która przejściowo dba o porządek na nowo zajętych wyspach, udało się je udaremnić a sprawców zatrzymać. Aktualnie oczekują w lochu na proces przed Trybunałem Inkwizycji Królewskiej w Porto Leonor.

To jednak nie koniec działań władz w związku z zamachami na godność Azteków i Skarlandczyków. Wicekról zapowiedział współpracę ze Skarlandzkim Towarzystwem Psychiatrycznym – wszyscy przedstawiciele PCB będą przymusowo wysyłani na badania organizowane przez STP. Bowiem, jak podejrzewają lekarze z tej organizacji, większość ataków podyktowana jest problemami psychicznymi wśród członków PCB. Najczęstszą przyczyną jest choroba znana jako absentia mensi, co w wolnym tłumaczeniu znaczy po prostu „brak rozumu/mózgu”. Jak twierdzi dr Figueroa nie pomaga także podżeganie ze strony niektórych sarmackich dziennikarzy, u których również, zdaniem psychiatrów, zachodzi podejrzenie występowania tej groźnej choroby psychicznej. Dlatego lekarze apelują o dobrowolne zgłaszanie się do punktów medycznych znajdujących się na terenie całego Archipelagu Aztec  i przebadanie się na obecność absentia mensi zanim dojdzie do jeszcze większej tragedii niż wspomniane ataki.

Dalsze plany STP



Po zakończeniu tej tury akcji charytatywnej lekarze z Towarzystwa planują wysłać pomoc do Monarchii Austro-Węgierskiej – podobno w jednej z tamtejszych redakcji  też obserwuje się symptomy tej groźnej jednostki chorobowej. Tamtejsi dziennikarze zabierają przemocą chleb głodującym dzieciom, by rzekomo wręczyć go Aztekom, którzy jednak tej pomocy nie potrzebują, gdyż Skarlandczycy od razu po zajęciu wysp rozpoczęli akcję pomocy materialnej dla rdzennych mieszkańców. Galicyjski chleb wyszarpany przez pismaków głodnej dziatwie trafia tak naprawdę do Sarmacji do komunistycznej organizacji Czerwonego Banana, gdzie jak donoszą nasi informatorzy, jest uprzednio zatruwany i rozsyłany do wielu krajów mikroświata. W obliczu tych wydarzeń tym pilniejsza wydaje się interwencja ze strony skarlandzkich lekarzy.


(CdM)

piątek, 30 stycznia 2015

El Mundo - przegląd wiadomości z Imperium i Pollinu 1/2015


Przegląd wiadomości z Imperium i Pollinu

Poświąteczny rozrachunek

W niderlandzkim "Reizigerze" można doczytać się ciekawych rzeczy. Między innymi o świętach Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodziny królewskiej Oranje-Nassau. Mimo zapowiedzi redakcji niderlandzkiego czasopisma nasza Matka Narodu, Jej Arcychrześcijańska Mość Eleonora I, nie pojawiła się na wspólnym świętowaniu narodzin Chrystusa Pana w Amsterdamie. Według zapewnień Dworu Królewskiego w Walencji Królowa Imperium uroczyście obchodziła święta wraz z swym mężem Markiem Pawłem I oraz dworzanami w Pałacu Oriente, następnie swą karetą prędko pojechała na Mszę św. w pobliskiej katedrze walenckiej. Dementujemy więc jakiekolwiek plotki o tym, żeby Królowa Eleonora ukradła komukolwiek złote talerze. Jeżeli Dworowi Niderlandzkiemu brakuje złotych zastaw, sztućców, filiżanek i tym podobnych zapraszamy do Pałacu Oriente, gdzie Skarland może poszczycić się największą kolekcją porcelanowych, złotych i srebrnych zastaw na Pollinie. Może Jej Książęca Mość Zofia, która według plotek mikroświata choruje na przewlekłą demencję, po prostu pomyliła jakąś dworzankę z Jej Arcychrześcijańską Mością Eleonorą I? Niestety to wie tylko Jej Książęca Mość i jej komnata, tam też polecamy Jego Królewskiej Mości Wilhelmowi poszukać owych, zagubionych złotych talerzy.

Jaka robota taka zapłata

30 grudnia na placu przy pałacu Oriente odbyła się uroczysta audiencja Jej Arcychrześcijańskiej Mości Eleonory I, w święto Niewiniątek, na której to Władczyni podsumowała rok 2014. Mimo przepięknych śpiewanych kolęd, a także całego uroku uroczystości coś Kanclerzowi i Szambelanowi nie dawało spokoju na całej uroczystości. I nawet nadane im nobilitacje przez Jej Arcychrześcijańską Mość nie zmieniły wyrazistego, twardego spojrzenia w radosny i uśmiechnięty wyraz twarzy. Cóż takiego stało się w kuluarach? Podobno do wicehrabiego Fernanda Luisa i barona Raimunda Jose dotarła wiadomość z Rotrii, gdzie rzekomy regent, bp Albert wysłał kapłana oddanego Imperium, Leonarda Marię della Popolly na służbę do Królestwa Surmenii. I choć cała uroczystość była wspaniale zaplanowana i sporządzona, mimo wspaniałej szopki na placu przypałacowym kolejne wiadomości z Rotrii zrujnowały piękny nastrój tego dnia. No cóż, życzymy władzom Kościoła Rotryjskiego rozważnych i przemyślanych decyzji na ten nowy rok, bo w starym roku tego nie pokazały.







wtorek, 9 grudnia 2014

Praca wre...






Witam Serdecznie wszystkich czytelników i zapraszam do przeczytania pierwszego wydania Imperialnego pisma El Periódico Scarlanol.

W ostatnich tygodniach Skarland przeżył okres głębokich zmian ustrojowych oraz kulturowych. Z państwa zdecentralizowanego, podzielonego na prowincje cieszące się wielką autonomią zmienił się w monarchię absolutną, która pełnie władzy przekazała osobie Jej Arcychrześcijańskiej Mości Eleonorze I z rodu Medycejsko-Katalońskiego. Zniesiono dawne prawo narodowe zastępując je prawami kardynalnymi wprowadzając Skarland w nową epokę osadzoną w czasach hiszpańskich Burbonów. Nowe prawo narodowe nie posiada jednolitej formy, ale spisane jest w kilku oddzielnych aktach, które regulują funkcjonowanie państwa. Skarland z królestwa stał się Imperium, które łączy w sobie ziemie Królestwa Skarlandu oraz wszystkie posiadłości zamorskie, ale do imperium w pełni tego słowa znaczenia jeszcze daleka droga.

Jej Arcychrześcijańska Mość Eleonora zwołała pierwsze w historii Posiedzenie Kortez Generalnych Imperium, którego zadaniem jest ukończenie żmudnego procesu przemian ustrojowych. Przewodniczącym obrad Posiedzenia Stanów Generalnych został Kanclerz Imperium Don Fernando Luis de Córdoba , który z zapałem zabrał się za tworzenie nowych aktów prawnych, by jak najszybciej postawić Imperium na nogi. Owocem obrad było wydanie następujących dekretów królewskich: Dekretu o Dworze Królewskim; Dekretu o Orderach Imperium; Dekretu o tytułach honorowych i stanie szlacheckim. Wkrótce posiedzenie Stanów Generalnych poruszy kwestie kultury i edukacji oraz gospodarki Imperium

Kluczowym punktem reform Imperium Skarlandu było również powołanie Armii Imperialnej. Dzięki pracom Sekretarza Wojny powstał Dekret o Wojskach Imperialnych, który ustanowił podwaliny armii Skarlandu. Jej Arcychrześcijańska Mość ordonansem powołała Sekretarza Wojny Don Raimundo José de Córdoba Kapitanem Generalnym Imperium Skarlandu, a Pierwszego Sekretarza Stanu Don Fernando Álvareza de Córdoba Naczelnym Dowódcą Wielkiej Armady. Don Fernando Álvarez de Córdoba w krótkim czasie wprowadził liczne modyfikacje floty, w tym uściślając specyfikacje floty oraz wprowadzając podział Wielkiej Armady na eskadry.

Wczoraj rozpoczęła się ekspedycja Eskadry Handlowej, która wyruszyła z portu w Walencji i kieruje się ku koloniom Imperium w Wicekrólestwie Nowego Skarlandu. Eskadra złożona z sześciu okrętów z okrętem flagowym Nuestra Señora de Atocha na czele. Eskadra wyruszyła z Portu w Walencji, zatrzymując się w kolejnych miastach portowych Królestwa Skarlandu: Lisbo oraz Oviedo. W godzinach popołudniowych wyruszyła w podróż do Gdańska, z którego po uzupełnieniu zapasów wyruszy w kierunku wyspy Soledad na Archipelagu Królestwa Nowego Skarlandu.

Ostatnim i najbardziej podniosłym wydarzeniem wczorajszego dnia była uroczysta proklamacja Zakonu Rycerzy św. Jakuba, która odbyła się w Księstwie Galicji a dokładniej w Katedrze św. Jakuba w Santiago de Compostela. W asyście dworu oraz prześwietnych rycerzy Jej Arcychrześcijańska Mość ogłosiła dekret królewski, który ustanowił Zakon Rycerzy Św. Jakuba na ziemiach Imperium Skarlandu. Królowa powołała również pierwszego Wielkiego Mistrza Zakonu, którym został Don Fernando Luis de Córdoba. Celem zakonu jest promowanie kultury i obyczajów katolickich na terenach imperium oraz wspieranie i obrona Monarchii Skarlandzkiej.


/-/  Don Fernando Álvarez de Córdoba